W moje ręce wpadła puszka ceramiczna na kawę marki Jacobs.
Z najnowszą grafiką, takie paciaje. Postanowiłam coś z tym zrobić, bo wcale mi się to zdobienie nie podobało. Koloru zbytnio nie zmieniałam. Aby jakieś niedomalowania nie drażniły. Wzory złote wykonane są reliefem.
Po całym procesie TFUrczym puszka wygląda tak.
sobota, 4 października 2014
Decoupage na ceramice
Teraz pokazuję to, co popełniłam na ceramice. Lubię ją. I cieszę się, że znalazłam medium, które nie boi się wody, trochę farb do porcelany i mamy kilka skorupek z nowymi wzorami.
poniedziałek, 1 września 2014
Aaaa, misie dwa. :)
Miałam kilka kawałków płótna w kolorze różowym i błękitnym, misie. Postanowiłam połączyć je w całość.
Wymyśliłam sobie, że to będą poduszki, bo i miśki takie śpiące są. Choć bardziej nadają się do ozdoby pokoju dziecięcego.
Miśki prezentują się tak. :)
Wymyśliłam sobie, że to będą poduszki, bo i miśki takie śpiące są. Choć bardziej nadają się do ozdoby pokoju dziecięcego.
Miśki prezentują się tak. :)
Worek na kapcie dla fana bmx
Mój syn stał się gorącym wielbicielem rowerów BMX. Zainwestował pieniądze komunijne i zaskórniaki rodziców w nowy pojazd tego typu. :)
Teraz wykazuje w sakteparku , że potrafi nad nim zapanować.
Rok szkolny dotyczy też jego. Jest teraz dumnym uczniem klasy trzeciej szkoły podstawowej.
Potrzebny był mu nowy worek na kapcie. Znając jego słabość do bmx-sów, postanowiłam umieścić na nim wizerunek człowieka wyczyniającego akrobacje na rowerze.
Motyw wygrzebałam w sieci, odrysowałam. Pomalowałam farbami i konturówkami do tkanin. Obok umieściłam imię właściciela.
Teraz wykazuje w sakteparku , że potrafi nad nim zapanować.
Rok szkolny dotyczy też jego. Jest teraz dumnym uczniem klasy trzeciej szkoły podstawowej.
Potrzebny był mu nowy worek na kapcie. Znając jego słabość do bmx-sów, postanowiłam umieścić na nim wizerunek człowieka wyczyniającego akrobacje na rowerze.
Motyw wygrzebałam w sieci, odrysowałam. Pomalowałam farbami i konturówkami do tkanin. Obok umieściłam imię właściciela.
środa, 6 sierpnia 2014
Worki na kapcie
Ostatnio uszyłam kilka worków na kapcie.
Pierwszy jest misio-podobny. :)
Następny jest dżinsowy z parą dzieci.
Ostatni jest uszyty dla mojej córki, fascynatki koni. Konie wycięłam z za małej bluzki.
Pierwszy jest misio-podobny. :)
Drugi to niby królik. Żałuję, że do oznaczenia wąsów nie użyłam czarnej nici. Ale jak mówią człowiek na błędach się uczy. :)
Następny jest dżinsowy z parą dzieci.
Ostatni jest uszyty dla mojej córki, fascynatki koni. Konie wycięłam z za małej bluzki.
piątek, 1 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)