Wynalazłam plastikowe bombki w kształcie serc. Nakleiłam kamee na jednej stronie.
Później bombki posypałam brokatem .
Zapakowałam je w pudełka, które ozdobiłam.
Już kiedyś takie robiłam. W tym roku postanowiłam znów takowe wykonać.
Tułów szyszka,
główka - kulka styropianowa,
dziób - wykałaczka,
skrzydła , stopy - filc.
Podzieliłam je na pary i zamknęłam w pudełkach. :)
Lubię robić tego typu bombki.
Podstawą jest bombka styropianowa, którą otulam tkaniną. Najlepsze są materiały elastyczne.
W tym roku zrobiłam ich całkiem sporo. Tak jakoś wena mnie naszła. :)
Gdy zrobiłam kilka aniołów i szykowałam się do zdjęć produktowych odkryłam, że tworzą kolekcję z bombkami, które wcześniej zrobiłam. Aż musiałam to na zdjęciu oddać.
Ta kompozycja ma dla mnie swoją symbolikę. Kolor, liczba. Ale nie będę się na ten temat rozpisywała.
Chciałam tylko pokazać jak można zagospodarować kilka piór, które się na przykład znalazło.
Miałam szklaną tubę, siedem piór, dobrałam kolorystycznie koraliki, wkleiłam zawieszki. Dno wysypałam białym piaskiem ozdobnym. Zawisły na żyłce.
Dziś wykonałam kilka aniołów. Zamknęłam je w szkle, tak aby deszcz się do nich nie dostał. Tak trzeba było. Bo mają stanąć w miejscu pamięci o które dbam od jakiegoś czasu. Musze tylko dowieźć je w jednym kawałku. Będzie trudno bo mój rower resorów nie ma. ;)