Moją uwagę zwróciły dwa słoiki. Miały szerokie otwory i proste ścianki. Świetna sprawa, zmieszczą się duże świece. I będzie można wygodnie pokryć wzorem szkło.
Nie potrafię jeszcze dobrze robić fotografii grawerów. Ale chyba widać o co mi chodziło? :)
Dno jest w nich lekko wypukłe. Dlatego wyrównałam je kamykami.
Ptaki radośnie śpiewające za oknem, to one sprawiły, że pojawił się ten motyw na wieszaku. Po za motywem rządzą spękania dwuskładnikowe. Nawet jestem z nich zadowolona. :)
Strasznie mi się spodobało wykonanie tego ptaka. Dlatego kupiłam go w kilku kolorach. Tu pokazuję go w kolorze różowym. Kupiłam kiedyś w starociach świecznik. Był przeznaczony na świece, ale ja zamieniłam oświetlenie na ledowe. Z prostej przyczyny koliber by spłonął po pierwszym użyciu.
A tak wygląda jakby specjalnie przyleciał po speciały do klosza w kształcie kwiatu.
Zaczęło się od koła od kołowrotka. Sprzęt był stary, bodaj z przed wojny. Ale współczesnych wandali nie przetrwał. Część napędu udało mi się jednak uratować. Od razu skojarzyło mi się ze wsią, polami. Dlatego pojawiły się kwiaty polne, zboża i .... biedronka. :)
Po dłuższej nieobecności pokazuję kilka nowych prac. Zaczynam od grawerowanych lampionów w mchu i kwiatach. Pierwszy ma wygrawerowane motyle i otoczony jest kocankami.