Z miesiąc temu wypatrzyłam w promocji chlebaki drewniane w Kauflandzie. Sprawdziłam jak był zrobiony. Okazał się być dobrej jakości, kupiłam jeden.
Dostał motyw kwiatów i kolor niebieski.
wtorek, 4 sierpnia 2015
Tulipany, tulipany
Dawno już przekwitły, ale u mnie są. Bo je szyję. Zrobiłam już je dawno. Z całego bukietu zostały mi tylko dwa. A jeden został zaproszony do zdjęcia. :)
Zakładki do książek i stojak na papiery po recyklingu. :)
Udało mi się dostać garść bardzo grubej tektury. Odpadki z robienia twardych okładek do książek. Mam dostęp do dużej gilotyny. Mogłam je pociąć zatem w elegancki sposób.
Dziurki na wstążki, porobiłam "subtelnym" narzędziem. :)
A o to gotowy efekt moich działań. :)
Stojak był trochę odrapany. Dostał nową szatę. :)
Pojemniki kuchenne znów w robocie.
Udało mi się zebrać kolekcję słoików z tej samej kawy.Bardzo mi się podoba ich kształt, inspirują mnie do tworzenia. Kto ze znajomych czy rodziny miał takowe, został z nich ograbiony. :)
Ozdobiłam kilka z nich. Tutaj stoją w szeregu.
Ozdobiłam kilka z nich. Tutaj stoją w szeregu.
Gdy wybierałam w pudle słoiki po kawie. Natrafiłam na dwa małe pojemniki. One też dostały nową szatę graficzną.
Królowa podwórka
Córka późną jesienią przyniosła małe wychudzone coś, ubrane w biało-rude futerko. Okazało się być kotem,a właściwie kotką. Młoda pani nazwała ją Diana.
Kilka dni zajęło jej na oswojenie się z nowym domem. Aby później bez większych ceregieli zajmować najlepsze miejsca. Nie patrząc na to, że były już zajęte przez starszych stażem domowników. :)
Kilka dni zajęło jej na oswojenie się z nowym domem. Aby później bez większych ceregieli zajmować najlepsze miejsca. Nie patrząc na to, że były już zajęte przez starszych stażem domowników. :)
Wiosną zaczęła patrolować swoje nowe terytorium na zewnątrz budynku. Muszę napisać, że broni je dzielnie.
Gdy nie czyni warty na łapach, rozkłada się na schodach i patrzy na swe ziemie z wysokości.
Gdy dzień ją wymęczy,śpi zapominając o grawitacji.
Stojak na biżuterię.
Z rok temu Pepco wyprzedawało się ze stojaków na biżuterię. Tandetnie były ozdobione, miały po dwa małe pałąki na biżuterię. Ale były tanie.
Kupiłam ile ich tam było. :)
I ta powoli je wyrabiam. Zdzieram kolor, wkładam nowe zawieszki zrobione ze szprychy rowerowej. :)
Oto najnowszy wytwór.
Kupiłam ile ich tam było. :)
I ta powoli je wyrabiam. Zdzieram kolor, wkładam nowe zawieszki zrobione ze szprychy rowerowej. :)
Oto najnowszy wytwór.
Puszka na kawę.
Już kiedyś pokazywałam swój pomysł na taki pojemnik. Tamten był ceramiczny i dostał motywy z dziewczynką plus szablon z motywem róż.
Ten jest metalowy, wygrzebany u kogoś w kartonie. Nowy nie jest, ale tez nie zniszczony czy podchodzący rdzą.
Wybrałam mu motyw ulicy, pełnej kawiarni. Bo swym kształtem skojarzył mi się z ulicą. Przypomina mi słup ogłoszeniowy. :)
Motyw zajmował 1/4 serwetki. Na puszkę poszły dwa. Okazało się, ze czeka mnie domalowywanie motywów. Bo kawałki były się za krótkie. :) Chyba udało mi się sprawić, że domalówek nie widać. Szykuję kurs domalowywania brakujących elementów. Powinien pojawić się nieługo.
A teraz puszka.
Ten jest metalowy, wygrzebany u kogoś w kartonie. Nowy nie jest, ale tez nie zniszczony czy podchodzący rdzą.
Wybrałam mu motyw ulicy, pełnej kawiarni. Bo swym kształtem skojarzył mi się z ulicą. Przypomina mi słup ogłoszeniowy. :)
Motyw zajmował 1/4 serwetki. Na puszkę poszły dwa. Okazało się, ze czeka mnie domalowywanie motywów. Bo kawałki były się za krótkie. :) Chyba udało mi się sprawić, że domalówek nie widać. Szykuję kurs domalowywania brakujących elementów. Powinien pojawić się nieługo.
A teraz puszka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)