niedziela, 18 maja 2014

Trochę zabawek

Pierwszą moja miłością było szycie. Decoupage pojawiło się znacznie później.
Obu rodzajów rękodzieła nauczyłam się sama. 
Decoupage sprawia radość z powstania zupełnie odmienionych rzeczy.
Szycie bardzo mnie uspokaja. Chyba, ze ucho kotu wszyć się równo nie da. Wtedy "macie" lecą gęsto w przestworza. :)
Ostatnio naszło mnie na szycie zabawek. Uwielbiam tworzyć rzeczy dla dzieci. Może dlatego, że są takie małe. Chyba nigdy nie wyrosłam z lalek. :)

Oto moje wytwory.

















Tutaj pokazuję dwie zabawki, które dostałam częściowo zszyte.  Pozszywałam je do końca. Dorobiłam brakujące elementy.
Serce, uwielbiam tego wariata. :) Mam pendrive z jego wizerunkiem, ale nigdy nie mogłam się dorobić maskotki. teraz ja mam. Była częściowo zszyta, bez twarzy. Zszyłam ją, zrobiłam oczy i uśmiech. Doszyłam karabińczyk, bo będę ją nosiła przy jednej z toreb. :)



Kot też był niekompletny. Dostał oczy i wyraz twarzy. Najbardziej urzekł  mnie jego pazur skierowany w kierunku widza. :)




3 komentarze: