Odcięłam ten fragment od dna. Nakrętki nie należy wyrzucać! Namalowałam prosty wzór, bo się dopiero uczę korzystać z palnika.
Resztki pisaka, druku i kleju z etykiet zmyłam spirytusem. Nie niszczy on plastiku.
Przykleiłam płytę do korka.
Pomalowałam na niebiesko, później potraktowałam go brokatem srebrnym w spraju.
Wypełniłam ozdobami i jest gotów do zdjęć. ;)
Do pracy użyłam tego palnika.
Końcówka w kształcie noża służyła do cięcia. Ta druga do ozdobnych dziurek. :)