poniedziałek, 9 listopada 2015

Świecąca butelka.

Z żalem patrzyłam jak ładne w kształcie butelki lądują w worku z napisem "Szkło".
Aż wreszcie dorobiłam się wiertła z diamentową końcówką. Mam w domu urządzenie Dremel małe, lekkie świetnie się z nim pracuje.
Pokazuję tu mój pierwszy wytwór.
Miałam krótki łańcuch świecących diod działających na trzy baterie AA.
Pomysł pojawił się szybko. Wywierciłam otwór w butelce, wylutowałam kabelki z gniazda baterii. Przełożyłam kabelki przez otwór, w korek wkręciłam mały drucik na którym zawiesiłam światełka. Wlutowałam znów kabelki. Skręciłam gniazdo bateryjne, wsypałam do środka trochę confetti w kształcie gwiazdek. Zakorkowałam butelkę i gotowe. :)

                                                   









Diody można ustawić na dwa tryby. Jeden migający, drugi świecący z lekkim drżeniem. 
Nic tylko postawić taką na stół i rozpocząć imprezę. :)

niedziela, 8 listopada 2015

Bombka złocona

Kiedyś ozłociłam trzy bombki. Na czwartą zabrakło mi weny. W tym roku postanowiłam dorobić ją do kompletu. Przy okazji jej powstawania powstał kurs złocenia bombek.
Jeśli chcemy użyć folii złotej to najlepiej jest użyć bombek w kolorze czerwonym. Pod srebro będą dobre niebieskie.



Nałożyłam klej do złoceń. Na rynku jest ich kilka. Trzeba dostosować się do wymagań producenta kleju aby uniknąć rozczarowań.


Mam małe, ostre nożyczki, którymi tnę złotą folię. Bombka jest okrągła, dlatego trzeba nakładać pocięte płatki. 


Tak wygląda bombka po nałożeniu pozłoty. Wytarłam ją delikatnie resztkami filcu, zrobiłam sobie z nich mały kłębuszek. :)


Po wypolerowaniu filcem, nakleiłam srebrną naklejkę.


Przygotowałam motywy wycięte z papieru do decoupage. Przyłożyłam je do bombki aby sprawdzić w których miejscach trzeba je ponacinać. Odcięłam też część elementów (książka, skrzydło). Później je dopasowałam do wolnego miejsca i nakleiłam.



Motywy włożyłam do wody.


Gdy zobaczyłam, że namiękły wyjęłam je, osuszyłam na ręczniku papierowym.



Położyłam na koszulkę  segregatora. Namoczony w wodzie i potraktowany klejem motyw powinien ładnie ułożyć się na bombce.


Nawet gdy powstaną drobne niedoskonałości można je zamalować. Farb można użyć nawet po to aby motyw stał się bardziej wyrazisty.


Później nałożyłam produkt Stamperii do tworzenia efektu wypukłego w pozłotnictwie.


Tak wygląda po nałożeniu. Trochę uformowałam go wykałaczką.


Trzeba poczekać aż preparat stanie się przeźroczysty. 


Nałożyć folię metaliczną. W tym przypadku użyłam srebrnej.
Bombka poniżej ma też już nałożony bitum, który sprawia, że bombka przypomina taką z kufra po przodkach.



To jest specyfik, którego użyłam do postarzania.



Później zabezpieczyłam całość szelakiem. Tego specyfiku używa się do zabezpieczania złotej folii.
Zdjęcia wyszły takie sobie. Cóż jestem uzależniona od pogody. Jak trafi się lepsza aura, to wstawię lepsze. :)





Tak wygląda szelak, którego użyłam. Na rynku widziałam go w kilku odcieniach, różnych firm.



Tradycyjnie już pokazuję spirytus spożywczy. Służy on do czyszczenia pędzli po szelaku, bitumie. Później myję je jeszcze w wodzie z mydłem. Może być to płynne.



sobota, 7 listopada 2015

Lampion z nóżką zdobioną klejem na ciepło

Miałam w domu duży kielich, który postanowiłam podświetlić. Przy okazji powstał mały kurs, jak można ozdobić nóżkę kielicha aby nudno nie było. :)

Najpierw okleiłam górę papierem ryżowym.

Później nakleiłam motyw. Domalowałam co mu brakowało. :)



Nóżkę potraktowałam pastą pozłotniczą.


Później nałożyłam klej na ciepło.


Gdy klej wysechł, nałożyłam nań pastę pozłotniczą.


Po wyschnięciu pasty pozłotniczej zabezpieczyłam ją lustriną. Medium przeznaczone do zabezpieczania srebra w postaci płatków czy pasty pozłotniczej.

Pędzelki po lustrinie czy paście pozłotniczej czyści się w spirytusie. 


  
Po wyschnięciu lustriny.


Na brzeg kielicha położyłam pastę strukturalną, gdy ta wyschła dołożyłam jeszcze żel z brokatem.


Efekt końcowy jest taki.
















Lampiony nowa odsłona

Jakiś czas temu udało mi się dostać świeczniki w kształcie kul. Podobają mi się, bo mają dziury w ściankach i mogą wisieć. Początkowo zrobiłam je w takiej formie jakiej je kupiłam. W początkowej formie można zobaczyć je tu.
Uznałam jednak, że poprzednie wcielenie nie oddawało ich lekkości.
Dlatego dokupiłam drewniane stojaki. I powiesiłam na nich kulki. Bałam się, że mogło się to źle skończyć dla malowanego drewna. Ale po kilku godzinach palenia moje obawy okazały się płonne.
Pierwszy pokazuję świecznik z damą.




Drugi też jest niebieski, ale z bukietem kwiatów.





Trzeci jest fioletowy





Czwarty świecznik jest okolicznościowy. :)